Fotografią zainteresowałem się w będąc w szkole podstawowej. W domu oprócz aparatów Ojca był także stary radziecki aparat Zorka. Przez pewien czas bawiłem się w fotografię czarno-białą, ale z czasem aparat powędrował do lamusa i wziąłem rozbrat z fotografią. W tym wieku zainteresowania zmieniają się bardzo szybko...
Dopiero będąc studentem archeologii na Uniwersytecie Warszawskim na nowo zainteresowałem się fotografią. Bardzo interesujące zajęcia z dokumentacji fotograficznej na nowo rozbudziły we mnie pasję, która trwa do dziś. Znów poszedł w ruch aparat, tym razem Zenit mojego Taty, dokupiłem do niego kilka obiektywów i zacząłem pogłębiać swoją wiedzę na temat fotografii. Od tamtego czasu aparat towarzyszył mi niemal we wszystkich podróżach i rejsach, stając się z czasem także narzędziem pracy dziennikarza i fotoreportera. Żeglarstwo to obok fotografii kolejna moja pasja. Piękno jachtów, statków, nadmorskich krajobrazów i urokliwych porcików sprawiają, że fotografia i żeglarstwo tworzą szczęśliwy związek i wzajemnie się uzupełniają.
Nie ukrywam, że podczas pierwszego ślubu który obsługiwałem jako fotograf ślubny, miałem chyba tremę większą niż na własnym ślubie, ale mimo to zrobiłem niezłe zdjęcia z których młodzi byli zadowoleni. Z czasem nauczyłem się, że luz, pozbycie się tremy oraz dobry i bezpośredni kontakt z młodymi to gwarancja zdjęć ślubnych których nie muszę się wstydzić i wspaniałej pamiątki dla nowożeńców.
Stock photography by Krzysztof Kozerski at Alamy